Co już straciliśmy, a co jeszcze możemy stracić?

Co już straciliśmy, a co jeszcze możemy stracić?
Autor_artykulu
Marcin Buliński

Skutki działań burmistrza odczuwamy już od dłuższego czasu. Kolejne skandale i tak zwane „żartobliwe scenki” związane z wciąganiem białego proszku przyniosły naszej gminie wstyd, upokorzenie pośmiewisko w całej Polsce, deprecjonując urząd burmistrza, ale też całą gminę.

Wizerunek wielkopolskiej gminy, słynącej z lokalnych przedsiębiorców, aktywności społecznej i pięknej przyrody, budowany przez wiele lat, został zrujnowany przez burmistrza i tych, którzy przymykali oczy czy tuszowali jego „wyskoki”.

To co się teraz wydarzyło, może się odbić na wszystkich mieszkańcach poprzez brak inwestycji z funduszy zewnętrznych. A przecież wiemy, że potrzeby są cały czas ogromne – drogi, zrujnowane, zamykane mosty, popadający w ruinę dworzec czy pałac, brak mieszkań komunalnych.

To tylko niektóre. A jest się o co bić, bo właśnie trwa kolejny nabór wniosków, w którym można na te zadania uzyskać milionowe dotacje nawet na poziomie od 95-98% wartości inwestycji.

Tylko kto będzie chciał udzielać ogromnych dotacji skorumpowanej gminie? Niestety tak dzięki działaniom burmistrza dziś jesteśmy w całej Polsce postrzegani.

Powrót na górę